Obiecanki - macanki:)

Naobiecywałam, naobiecywałam... a potem zawaliły mnie sprawy bieżące. I jedyne, co mi pozostało, to przeprosić tych, którzy czekają na te moje obiecanki. Teraz, już bez deklarowania czegokolwiek, powoli nadrabiam zaległości.
I tak oto mam zaszczy zaprezentować Mariannę i jej przecudne witrażowe cacuszka. I dziś na Urban Picnic i na Kramach w UFO miałam okazję podziać je na żywo, pomacać, przejrzeć się w lusterkach i zajrzeć do szkatułek. Są urzekające. Zapraszam więc na mariannowego facebooka.

A ja dorzucam jeszcze kilka nowych bransoletek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz