Syrena

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. To bardzo ważne, żeby w gorszych chwilach usłyszeć coś miłego i krzepiącego.
Na szczęście z każdym dniem czuję się lepiej. Stosuję się do zaleceń pana doktora i głęboko wierzę, że jeszcze trochę i wrócę do pełnej sprawności.
Mam mnóstwo motywacji, bo jak to stwierdziła moja znajoma: "chociażby dla tego sexu warto":) No i humor mi dopisuje:)

A dziś naszyjnik, który skończyłam w przeddzień owego feralnego jebnięcia. Dziś w końcu udało mi się go sfotografować.
Oczywiście wykonany w technice haftu koralikowego, przy użyciu przepięknie opalizujących cekinów. Nie dziwcie się, że na każdym zdjęciu kolia ma nieco inny kolor - w rzeczywistości mieni się jeszcze bardziej.






3 komentarze: