Trza być twardą a nie miętką

Dziś cały dzień walczę z przeciwnościami. A to net mi padł, a to światło do zdjęć kiepskie, a to nie załatwiłam tego, co miałam załatwić, a to plecy doskwierały, a to zlew w kuchni się przytyka, itp., itd....
Ale nie poddaję się, bo trza być twardą a nie miętką:)
Net odzyskany, zdjęcia kolczyków zrobię jutro, zlew przetkam kretem, a haftować będę na stojąco, skoro inaczej się nie da:)



Aplikacja wykonana na zamówienie.

1 komentarz:

  1. Oj! Jakie Ty cudności robisz. Ja miałam kilka podejść do haftu koralikami ale coś nie tak było. A ostanią rzecz jaką zaczęłam haftować zostawiłam sobie, żeby na nią patrzeć jak coś nowego mi wpadnie do głowy i mówic sobie wtedy: "jak się nie znasz to sie nie bierz do roboty" :(
    Mam nadzieję, że ból kręgosłupa przejdzie i dalej będzie tworzyć cudeńka.
    Pozdrawiam, Dana.

    OdpowiedzUsuń