Po urlopie

Wracam do Was po urlopie - bardzo ciekawym, udanym, krajoznawczym i opiniotwórczym. Długo mogłabym opisywać swoje wojaże, ale nie od tego mam bloga:) Powiem jedynie, że był Wiedeń, była Praga, był rodzinny dom a na deser SPA. Odpoczęłam od pracy. Tak w zasadzie to już po 2 dniach bez robótek ręcznych miałam ochotę obrabować sklep z koralikami albo tkaninami. Czułam się trochę jak narkoman na głodzie. Ale wytrwałam:)

Mam Wam do pokazania całe mnóstwo rzeczy. Większość z nich trzeba najpierw obfotografować, więc dziś zaczynam od tego, co już wcześniej uwiecznione.
Na początku istnienia Usłanej, spłodziłam takie oto kolczyki. Na życzenie Pani Magdy, w lipcu powstały w wersji czerwonej.




Kolczyki. Haft koralikowy.
Earrings. Beads embroidery. 

4 komentarze:

  1. Przepiękne ! W obu wersjach kolorystycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. są obłędne! Czysta perfekcja

    OdpowiedzUsuń
  3. wyszły rewelacyjnie! mam wrażenie, że jesteś w tym lepsza i lepsza i lepsza :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewriarygodnie piękne! Prawdziwe cacko! Nie mogę się nadziwić, jak wspaniale je wykonałaś!:)

    OdpowiedzUsuń